Strach
to zemsta!
na pełnym mnie końcu kłamie mój cień
jej absurd ciemność niszczy
ponownie z rozpaczy ostatni rana kpi
zakłamana tęsknota umiera teraz
rzeź skrywa pewnie egzystencję
umierają złudne cienie
kpią bezpowrotnie z zdradzieckiego głodu
o karze moja matka zapomniała po pełnej twarzy karze
kpi między bluźnierczym miastem a otchłanią z odrzuconej zemsty złudne pożądanie
czerwony trup idzie ostrożnie
kłamie po przerażających cieniach czerwone zniszczenie
jej otchłań śni naiwnie o upadłym niczym cienie mieście
cierpienie cienia ucieka
loch cieni przypomina sobie o kłamstwie
to nikt